Wille, historia, garncarstwo i muzyka. Tak Rabka świętowała Dni Architektury Drewnianej
Rabka-Zdrój na jeden dzień stała się miejscem spotkania z historią, architekturą i tradycyjnym rzemiosłem. Niedzielne Dni Architektury Drewnianej zgromadziły liczną rzeszę mieszkańców i turystów, którzy chcieli zobaczyć dobrze znane miejsca z zupełnie innej perspektywy. Była okazja do zwiedzania Muzeum Orkana, udziału w spacerze śladami drewnianych willi, poznania historii Organistówki, warsztatów garncarskich, a także muzycznego spotkania z tradycją amerykańską.
30 sierpnia Rabka-Zdrój po raz pierwszy tak mocno wybrzmiała jako miejsce, w którym drewniana architektura nie jest tylko elementem krajobrazu, ale żywym świadectwem historii uzdrowiska. Ogólnopolskie Dni Architektury Drewnianej, organizowane przez Narodowy Instytut Dziedzictwa wraz z partnerami, przyciągnęły do miasta dużą grupę zainteresowanych. Wydarzenie odbywało się pod honorowym patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Muzeum Orkana pełne zwiedzających
Od rana otwarte dla wszystkich było Muzeum im. Władysława Orkana. Zabytkowy drewniany kościół pw. św. Marii Magdaleny przez cały dzień odwiedzali mieszkańcy i turyści. Zainteresowani mogli nie tylko zobaczyć niezwykłe wnętrze świątyni, ale także podczas oprowadzań poznać jej historię oraz znajdujące się w niej zabytki.
To właśnie takie wydarzenia pokazują, że rabczańskie muzeum jest nie tylko miejscem przechowywania pamiątek z przeszłości, ale także przestrzenią, w której historię można poznawać bezpośrednio – poprzez architekturę, sztukę i opowieść przewodnika.
Od pensjonatu do willi – spacer śladami dawnej Rabki
Dużym zainteresowaniem cieszył się popołudniowy spacer architektoniczny „Od pensjonatu do willi – architektura drewniana Rabki-Zdroju”, który poprowadził Mateusz Kościelniak z Muzeum im. Władysława Orkana.
Na miejsce zbiórki przed Kadenówką przyszła liczna grupa uczestników. Przez kilka godzin wspólnie przemierzali ulice Rabki, zatrzymując się przy najciekawszych przykładach drewnianej architektury uzdrowiskowej.
Trasa prowadziła przez Willę Antonina, Willę Liliana, Willę Pod Aniołem, Willę Warszawa, Willę Józef, Muzeum im. Władysława Orkana oraz Organistówkę.
Nie był to jednak zwykły spacer. Przy kolejnych budynkach pojawiały się opowieści o ich historii, właścicielach, przeznaczeniu i architektonicznych detalach. Uczestnicy mogli zobaczyć, jak wraz z rozwojem uzdrowiska zmieniała się Rabka – od niewielkiej miejscowości do popularnego kurortu, w którym zaczęły powstawać pensjonaty i reprezentacyjne wille.
Dla wielu osób była to również okazja do odkrycia na nowo miejsc, które mijają na co dzień. Znane ulice i budynki, dzięki opowieści prowadzącego, nabierały zupełnie nowego znaczenia.
Organistówka przyciągnęła dzieci i dorosłych
Finał wydarzenia odbywał się w zabytkowej Organistówce przy ul. Sądeckiej. Tutaj na uczestników czekał „Podwieczorek w Organistówce”, połączony ze zwiedzaniem obiektu, poczęstunkiem oraz warsztatami tradycyjnego garncarstwa.
Przy kole garncarskim pojawiali się zarówno najmłodsi, jak i dorośli. Pod okiem garncarza Witolda Ciesielskiego uczestnicy mogli własnoręcznie spróbować uformować gliniane naczynie i przekonać się, jak wiele cierpliwości i umiejętności wymaga tradycyjne rzemiosło.
Warsztaty okazały się jedną z tych atrakcji, które najlepiej łączą pokolenia. Dzieci z zainteresowaniem obserwowały, jak z kawałka gliny powstaje naczynie, a dorośli równie chętnie próbowali swoich sił przy kole.
Smaki Ponic przy wspólnym stole
Nie zabrakło również poczęstunku przygotowanego przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Ponicach. Przy wspólnym stole można było spróbować domowych specjałów przygotowanych specjalnie na to spotkanie. Poczęstunek stał się nie tylko kulinarnym dodatkiem do programu, ale także okazją do rozmów i wspólnego spędzenia czasu. Przy Organistówce spotkali się mieszkańcy Rabki, uczestnicy spaceru oraz goście, a tradycyjne smaki Ponic doskonale wpisały się w charakter wydarzenia, którego najważniejszym przesłaniem było poznawanie i pielęgnowanie lokalnego dziedzictwa oraz tradycji.
Muzyka z Appalachów
Spotkanie w Organistówce miało także muzyczną oprawę. Przed publicznością wystąpił duet Wily Blake & Annie Lee, prezentując muzykę zakorzenioną w amerykańskiej tradycji.
W ich repertuarze znalazły się utwory nawiązujące do muzyki Appalachów oraz tradycji muzycznej terenów rozciągających się aż po Mississippi. Było w tym sporo folkowego brzmienia, opowieści o dawnych czasach i muzyki, której korzenie sięgają tradycji przekazywanej przez kolejne pokolenia.
Koncert dobrze współgrał z charakterem miejsca. Drewniana Organistówka, tradycyjne rzemiosło, zapach gliny i muzyka inspirowana dawną kulturą stworzyły atmosferę spotkania z dziedzictwem – choć tym razem nie tylko rabczańskim czy podhalańskim, ale również amerykańskim.
Drewniane dziedzictwo trzeba chronić
Dni Architektury Drewnianej miały jednak nie tylko charakter turystyczny czy kulturalny. Ich ważnym przesłaniem jest zwrócenie uwagi na potrzebę ochrony drewnianych zabytków, których z każdym rokiem ubywa z polskiego krajobrazu kulturowego. Narodowy Instytut Dziedzictwa podkreśla, że wydarzenie ma popularyzować tradycyjne budownictwo i pokazywać jego wartość poprzez spotkania, spacery, warsztaty i możliwość odwiedzania zabytkowych obiektów.
W Rabce-Zdroju ma to szczególne znaczenie. Drewniane wille, pensjonaty, stary kościół i Organistówka są częścią tożsamości miasta. To one w dużej mierze tworzą charakter uzdrowiska i przypominają o czasach, gdy Rabka zaczęła rozwijać się jako miejscowość lecznicza i wypoczynkowa.
Tegoroczne wydarzenie pokazało również, że zainteresowanie tą częścią historii jest bardzo duże. Liczna frekwencja podczas zwiedzania, spaceru i spotkania w Organistówce była najlepszym dowodem na to, że mieszkańcy i przyjezdni chcą poznawać historię Rabki nie tylko z książek, ale także poprzez miejsca, które zachowały się do dziś.
Dni Architektury Drewnianej zakończyły się więc nie tylko wspomnieniem kolejnego udanego wydarzenia. Pozostawiły także ważne pytanie: czy potrafimy zachować drewnianą Rabkę dla następnych pokoleń?
Bo drewniane wille i zabytkowe budynki nie są wyłącznie starymi domami. Są częścią historii miasta – i jednym z tych skarbów, które po zniknięciu bardzo trudno będzie odzyskać.
