Smak znany od ponad 40 lat. Lody z Orkana na Szlaku Rabczańskich Smakowitości
Niektóre smaki pamięta się przez całe życie. W Rabce-Zdroju takim smakiem dla kilku pokoleń mieszkańców i turystów są lody włoskie serwowane od ponad 40 lat w niewielkim kiosku przy ulicy Orkana. Ich historia rozpoczęła się na początku lat 80. Dziś, po ponad czterech dekadach, to dobrze znane miejsce czeka kolejna zmiana – właściciel, Krzysztof Karkula, zapowiada przebudowę kiosku.
Szlak Rabczańskich Smakowitości prowadzi mieszkańców i turystów do miejsc, które przez dziesięciolecia współtworzyły kulinarny charakter Rabki-Zdroju. To nie tylko opowieść o lokalnych przysmakach, lecz przede wszystkim o ludziach, rodzinnych tradycjach i miejscach, do których wraca się po latach, często z sentymentem i wspomnieniami z dzieciństwa.
Jednym z nich jest punkt z lodami włoskimi przy ulicy Orkana. Dla wielu rabczan i stałych bywalców uzdrowiska charakterystyczny kiosk stał się nieodłącznym elementem miasta, a smak serwowanych tutaj lodów – jednym z tych wspomnień, które pozostają na długo.
Wszystko zaczęło się na początku lat 80.
Historia charakterystycznego kiosku sięga 1980–1981 roku. Obiekt został wybudowany przez ówczesną PSS, a jego dzierżawczynią została żona Krzysztofa Karkuli.
Początkowo sprzedawano tam popularne wówczas lody na patyku Bambino. Przełom nastąpił w 1983 roku, kiedy w punkcie pojawiły się lody włoskie.
Początkowo za ladą pracowała żona właściciela. Od 1985 roku małżonkowie zaczęli prowadzić punkt wspólnie.
Były to czasy zupełnie inne niż dzisiaj. Towar i składniki nie były dostępne na wyciągnięcie ręki, a prowadzenie działalności wymagało pomysłowości, znajomości i umiejętności radzenia sobie z brakami na rynku.
W zdobywaniu potrzebnych składników pomagał między innymi pan Maciejewski, ówczesny kierownik hurtowni PSS. Dzięki takim kontaktom można było utrzymać produkcję, a lody stopniowo zdobywały coraz większą popularność.
Z czasem niewielki punkt przy Orkana stał się jednym z charakterystycznych miejsc na mapie miasta.
Smak, który pamiętają całe pokoleniaPrzez ponad 40 lat zmieniały się maszyny, technologia, otoczenie kiosku i kolejne pokolenia klientów. Jedno miało pozostać niezmienne – charakterystyczny smak lodów.
Receptura pozostaje rodzinną tajemnicą. Nad jakością produkcji czuwa również technolog, dzięki czemu przez lata można było zachować powtarzalność produktu.
– Lody przygotowywane są z naturalnych składników, bez chemicznych dodatków – podkreśla Krzysztof Karkula.
O tym, jak mocno klienci przywiązali się do tego smaku, świadczą ich reakcje. Są osoby, które przychodzą tutaj od dziesięcioleci i doskonale pamiętają lody z dzieciństwa.
Co ciekawe, stali klienci potrafią zauważyć nawet niewielkie różnice związane z pracą maszyny czy sposobem podania. Dla nich to nie jest po prostu kolejna porcja lodów.
To smak wspomnienia
Nie brakuje też historii rodzinnych. Dzieci, które przed laty przychodziły tutaj z rodzicami, dziś przyprowadzają własne dzieci, a czasem nawet wnuki.
Dla części osób wizyta w Rabce bez lodów z Orkana po prostu nie byłaby kompletna.
Po lody przyjeżdżają nie tylko rabczaniePopularność punktu dawno przekroczyła granice miasta.
Jak mówi Krzysztof Karkula, wśród klientów są osoby przyjeżdżające z różnych części Polski, również z Warszawy. Jedni trafiają tutaj przypadkiem, inni mają ten punkt wpisany w swoje wspomnienia i podczas kolejnej wizyty w Rabce specjalnie kierują się na ulicę Orkana.
Lokalizacja również sprzyja dużemu ruchowi. W pobliżu znajdują się między innymi kościół, dworzec kolejowy i muzeum, a okolica przez lata intensywnie się zmieniała. Pojawiła się również nowa zabudowa mieszkaniowa.
W sezonie ruch potrafi być bardzo duży. Jedni zatrzymują się spontanicznie, inni przychodzą tutaj właśnie po to, by zjeść lody, które pamiętają jeszcze z dzieciństwa.
Tradycja nie oznacza zatrzymania się w miejscu
Ponad czterdzieści lat historii nie oznacza, że właściciele chcą pozostać wyłącznie przy tradycyjnym rożku.
W rodzinie pojawiają się nowe pomysły. W rozwijaniu oferty uczestniczą również córki. Na przestrzeni lat pojawiły się między innymi kompozycje lodowe z bitą śmietaną, desery oraz kolorowe dodatki.
Jednocześnie właściciele zwracają uwagę na jeszcze jeden ważny element – współpracę pomiędzy lokalnymi przedsiębiorcami.
Krzysztof Karkula podkreśla, że warto polecać klientom również inne miejsca, restauracje, atrakcje i punkty działające w mieście. Turysta, który dobrze spędzi czas w jednym miejscu, chętniej odwiedzi kolejne.
To właśnie dzięki takiemu spojrzeniu lokalne biznesy mogą wzajemnie się wspierać, a korzysta na tym cała Rabka.
Po ponad 40 latach kiosk zostanie przebudowany
Najbardziej konkretną zmianą, która czeka punkt przy Orkana, będzie przebudowa kiosku.
Prace planowane są na listopad, po Wszystkich Świętych. Ponowne otwarcie ma nastąpić w kwietniu.
Właściciel chce zachować charakterystyczny wygląd miejsca, ale jednocześnie poprawić warunki pracy oraz komfort obsługi klientów.
Przebudowa ma więc nie tylko odświeżyć obiekt, ale przede wszystkim stworzyć lepsze warunki do dalszego funkcjonowania i rozwoju.
Najważniejsze jest jednak to, aby po zmianach nadal było to miejsce, które klienci rozpoznają.
Kolejny przystanek na szlaku
Historia lodów z ulicy Orkana dobrze pokazuje, czym w założeniu ma być Szlak Rabczańskich Smakowitości.
To nie tylko wędrówka za lokalnym jedzeniem. Za każdą z dziesięciu smakowitości stoją konkretni ludzie, rodzinne historie, wieloletnia praca i miejsca, które na stałe wpisały się w krajobraz miasta.
Przewodnikiem po szlaku jest Rabczański Zdrowotek, który pomaga odkrywać kolejne punkty i poznawać Rabkę również przez jej smaki i wspomnienia.
W przypadku lodów z Orkana jest to historia szczególna – bo mówimy o miejscu, które przez ponad cztery dekady obserwowało zmieniające się miasto i kolejne pokolenia jego mieszkańców.
Kiosk się zmieni.
Technologia się zmieni.
Rabka również będzie się zmieniać.
Ale jest coś, czego klienci oczekują najbardziej – żeby po przebudowie pierwszy kęs nadal smakował tak, jak zapamiętali go z dzieciństwa.
Rozmowę z Krzysztofem Karkulą przeprowadził Tomasz Koperniak w ramach prezentacji kolejnego przystanku na Szlaku Rabczańskich Smakowitości.
Pytania do rozmowy przygotowała Sylwia Koperniak – współtwórczyni postaci Rabczańskiego Zdrowotka oraz Szlaku Rabczańskich Smakowitości.


