Didi-Goliada 2026. Dwa dni piłkarskich emocji na stadionie w Rabce-Zdroju
Przez dwa dni Stadion Miejski w Rabce-Zdroju należał do najmłodszych piłkarzy. 19 i 20 września rozegrano kolejną edycję Didi-Goliady im. Łukasza Miśkowca – turnieju, który od lat łączy sportową rywalizację z dobrą zabawą, rodzinną atmosferą i pamięcią o utalentowanym młodym piłkarzu związanym z Rabką-Zdrojem.
Od sobotniego poranka stadion przy ul. Jana Pawła II wypełnił się młodymi zawodnikami, trenerami, rodzicami i kibicami. Mecze rozgrywane były niemal jeden po drugim, a z boisk przez cały dzień dochodziły okrzyki dopingu i radości po zdobytych bramkach.
Tegoroczna Didi-Goliada została rozegrana w pięciu kategoriach. W sobotę do rywalizacji przystąpili zawodnicy w kategoriach Orlik i Młodzik, natomiast niedziela należała do najmłodszych uczestników – dzieci z roczników 2018, 2019 i 2020.
Wynik nie był najważniejszy
Choć na murawie nie brakowało ambicji, walki o każdą piłkę, efektownych akcji i bramek, Didi-Goliada od początku ma przede wszystkim zachęcać dzieci do aktywności fizycznej i rozwijania piłkarskiej pasji.
W tym turnieju równie ważne jak sportowa rywalizacja są wspólna zabawa, możliwość spotkania rówieśników i zdobywanie kolejnych piłkarskich doświadczeń. Organizatorzy zadbali o to, aby młodzi zawodnicy wyjechali z Rabki-Zdroju z dobrymi wspomnieniami.
Sportowej części wydarzenia towarzyszyła atmosfera rodzinnego pikniku. Dla najmłodszych przygotowano dodatkowe atrakcje, w tym dmuchańce, a zaplecze turnieju tworzyli również rodzice zawodników Didi-Gol. Domowe wypieki, galaretki, grillowane kiełbaski i inne smakołyki sprawiły, że wokół boiska można było spędzić praktycznie cały dzień.
Dopisali także kibice. Przy linii bocznej swoich zawodników wspierali przede wszystkim rodzice, dziadkowie, rodzeństwo i znajomi. Słoneczna, wrześniowa pogoda dodatkowo sprzyjała sportowej zabawie.
Turniej poświęcony pamięci Łukasza Miśkowca
Didi-Goliada nie jest jednak zwykłym dziecięcym turniejem piłkarskim. Od początku nosi imię Łukasza Miśkowca, tragicznie zmarłego w młodym wieku piłkarza związanego z KS Wierchy Rabka-Zdrój.
Łukasz był uważany za jeden z największych piłkarskich talentów Podhala. Turniej stał się sposobem na zachowanie pamięci o nim i jego pasji do futbolu. Kolejne pokolenia młodych zawodników spotykają się w Rabce-Zdroju właśnie pod jego imieniem.
Didi-Goliada ma już swoją historię i na stałe wpisała się w sportowy kalendarz miasta. Przez poprzednie edycje na rabczańskich boiskach pojawiały się drużyny z wielu miejscowości regionu, a także zespoły reprezentujące znane akademie piłkarskie. W poprzednich latach w turnieju uczestniczyły m.in. zespoły Wisły Kraków, Garbarni Kraków, Akademii Piłkarskiej Wieliczka, Sokoła Słopnice czy Orkana Szczyrzyc.
Skala imprezy rosła przez lata. Dla przykładu już podczas IX edycji w 2021 roku w sześciu kategoriach wystąpiło 35 drużyn i ponad 500 zawodników.
Wsparcie dla Didi-Goliady
Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie DIDI-GOL, od lat zajmujące się szkoleniem piłkarskim dzieci i młodzieży.
Organizacja tegorocznego turnieju otrzymała także zewnętrzne wsparcie finansowe. Projekt „Turniej Didigoliada 2026” znalazł się na liście beneficjentów programu Aktywni Lokalnie 2026. Stowarzyszeniu DIDI-GOL przyznano na jego realizację 22 tys. zł.
W wydarzenie włączył się również Urząd Miejski w Rabce-Zdroju, a patronat nad turniejem objął burmistrz Rabki-Zdroju Leszek Świder, który pojawił się na stadionie i uczestniczył w dekoracji młodych piłkarzy.
Medale i puchary były zwieńczeniem dwóch dni sportowej rywalizacji, ale dla najmłodszych równie ważna była sama możliwość wyjścia na boisko, strzelenia gola i zagrania przed dopingującymi ich bliskimi.
Wielkie podziękowania dla rodziców
Za dwudniowym wydarzeniem stoi również praca wielu osób, której często nie widać podczas samych spotkań. Szczególne podziękowania należą się rodzicom zawodników Didi-Gol, którzy pomagali w organizacji imprezy i przygotowaniu zaplecza dla uczestników oraz gości.
To właśnie ich zaangażowanie sprawiło, że turniej miał charakter nie tylko sportowego wydarzenia, ale także rodzinnego spotkania. Przygotowane przez rodziców stoisko ze słodkościami i przekąskami stało się jednym z miejsc, wokół których przez cały weekend gromadzili się zawodnicy, rodzice i kibice.
Dwa dni Didi-Goliady pokazały po raz kolejny, że dziecięcy futbol to znacznie więcej niż wynik zapisany po ostatnim gwizdku. To emocje, pierwsze sportowe sukcesy, nauka współpracy, nowe znajomości i wspomnienia, które dla wielu młodych zawodników pozostaną na długo.
Przez cały weekend Stadion Miejski w Rabce-Zdroju żył piłką nożną. Didi-Goliada 2026 połączyła sportową rywalizację, dziecięcą radość i rodzinny piknik, a przede wszystkim po raz kolejny przypomniała postać Łukasza Miśkowca – młodego piłkarza, którego pamięć trwa dzięki kolejnym pokoleniom wychodzącym na boisko.
