Śmiech, improwizacja i ostre żarty. Kabaret Skeczów Męczących świętował 20-lecie w Rabce-Zdroju
Rabczański Amfiteatr w niedzielny wieczór wypełnił się śmiechem. 23 sierpnia na jego scenie wystąpił Kabaret Skeczów Męczących, który przyjechał do Rabki-Zdroju z jubileuszowym programem „Jeszcze nigdy nie było tak dobrze”. Było głośno, bezpośrednio i momentami bardzo dosadnie – dokładnie tak, jak publiczność mogła się spodziewać po KSM.
Jubileuszowy występ był okazją do podsumowania dwóch dekad działalności jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich kabaretów. Zespół powstał w Kielcach w 2003 roku, a przez lata wypracował własny, charakterystyczny styl oparty na wyrazistych postaciach, obserwacjach życia codziennego, komentarzach społecznych i politycznych oraz bardzo bezpośrednim kontakcie z widownią. Obecnie KSM tworzą Karol Golonka, Marcin Szczurkiewicz, Michał Tercz i Jarosław Sadza.
Publiczność od pierwszych minut była częścią spektaklu
W Rabce-Zdroju szczególnie mocno dało się odczuć to, co jest jednym ze znaków rozpoznawczych KSM – kontakt z publicznością. Karol Golonka i Marcin Szczurkiewicz już na początku zaczęli rozmawiać z widzami, żartować z ich reakcji i spontanicznie wykorzystywać sytuacje dziejące się na widowni.
Nie zabrakło również charakterystycznego dla KSM humoru „z pogranicza”. Artyści od początku zaznaczyli, że jubileuszowy program będzie bezkompromisowy i nie zamierzają przesadnie uważać na język.
Publiczność szybko odpowiedziała na tę konwencję. Brawa, śmiech i okrzyki towarzyszyły kolejnym numerom, a część widzów została bezpośrednio wciągnięta w akcję.
Człowiek kontra sztuczna inteligencja
Jednym z ciekawszych punktów programu była konfrontacja kabareciarzy ze… sztuczną inteligencją. KSM wykorzystał AI jako kolejnego „bohatera” przedstawienia.
Zamiast jednak traktować technologię wyłącznie jako ciekawostkę, artyści zrobili z niej partnera do kabaretowego pojedynku. Sztuczna inteligencja komentowała spektakl, odpowiadała na pytania, wybierała sobie imię, a w pewnym momencie zaczęła wręcz wydawać polecenia artystom.
Ten fragment dobrze pokazał, na czym polega siła KSM – nawet współczesne technologie można zamienić w materiał do żartu, a przygotowany wcześniej scenariusz pozostawić otwarty na improwizację.
Ryby, rodzina i… polska rzeczywistość
Jednym z najdłuższych i najbardziej rozbudowanych numerów był skecz osadzony nad jeziorem. Wędkarstwo stało się tutaj pretekstem do pokazania relacji między ojcem, synem i wujkiem.
Było więc wszystko: rodzinne nieporozumienia, męskie hobby, problemy komunikacyjne między pokoleniami, telefony komórkowe, internet, wychowanie dzieci, a także charakterystyczne dla KSM komentarze dotyczące polskiej polityki.
Artyści nie oszczędzali przy tym żadnej strony sceny politycznej. W skeczu pojawiały się nazwiska polityków, odniesienia do ostatnich lat życia publicznego i charakterystyczne dla kabaretu mieszanie tematów poważnych z kompletnie absurdalnymi.
Właśnie ten sposób komentowania rzeczywistości jest jednym z powodów, dla których KSM od lat znajduje swoją publiczność. Kabaret na swojej oficjalnej stronie podkreśla, że reaguje na bieżące wydarzenia w Polsce i na świecie, a jego styl opiera się m.in. na charakterystycznych postaciach oraz skeczach społecznych i politycznych.
Rabka na jubileuszowej trasie
Występ w Rabce-Zdroju był częścią jubileuszowej trasy programu „Jeszcze nigdy nie było tak dobrze – 20-lecie Kabaretu”. W sierpniu KSM odwiedzał m.in. Międzyzdroje, Kołobrzeg, Koszalin i Żywiec, a 23 sierpnia przyszedł czas na rabczański Amfiteatr.
Organizatorzy zapowiadali niemal dwugodzinne widowisko, premierowe skecze, których wcześniej nie emitowano w telewizji, oraz dużą dawkę improwizacji i bezpośredniego kontaktu z widownią.
I rzeczywiście – w Rabce-Zdroju nie było miejsca na dystans pomiędzy sceną a widownią. Publiczność była nie tylko odbiorcą, ale momentami również współtwórcą przedstawienia.
